Pozycja Mława

Mapa.

    Armia "Modlin"dowodzona we wrześniu 1939 roku przez Generała Brygady Emila Przedrzymirskiego - Krukowicza otrzymała zadanie opóźniania ruchów nieprzyjaciela na kierunku z Prus Wschodnich na Warszawę, Nidzicę, Modlin. Tędy oddziały niemieckie miały najkrótszą drogę z Prus do Warszawy. W pobliżu miejscowości Mława - w pasie działania 20 D.P. - zaprojektowano tzw. "Pozycję Mława" i "Pozycję Rzegnowo". Na centralnym odcinku działania armii Modlin w pasie działania 20 DP wybudowano pozycję fortyfikacji polowej Mława. Schrony budowano zgodnie z Instrukcją opracowaną w 1939 roku przez Inspektorat Saperów Sztabu Głównego. Na pozycji Mława przewidywano wybudować linię składającą się z 68 schronów.

W walkach obronnych żołnierze dowodzonej przez pułkownika dyplomowanego Wilhelma A. Lawicz-Liszkę 20 D.P. na pozycji mławskiej bronili się skutecznie od dnia 1.IX.1939 roku przez 3 kolejne dni.

FORTYFIKACJE POLSKIE W PASIE DZIAŁANIA 20. DYWIZJI PIECHOTY (1939)

Poniższe opracowanie jest wynikiem badań terenowych przeprowadzanych od 1997 roku przez zespół w składzie: Bartłomiej Batkowski, Robert Czyżkowski, Błażej Grabowski, Marek Domański, Stefan Fuglewicz, Szymon Kucharski, Mariusz Psut, Mariusz Stanicki, Wojciech Zalewski.Aktualizacja: listopad 1999.

I. Zarys historyczny

Leżąca na północnym Mazowszu Ziemia Zawkrzańska była od najdawniejszych czasów terenem pogranicznym, narażonym na agresję ze strony wojowniczych sąsiadów Rzeczypospolitej - Prusów, Krzyżaków, czy Niemców. Mimo istniejącego zagrożenia, aż do 1939 roku nie podjęto jednak żadnych działań mających na celu zabezpieczenie granicy, choć w czasach II RP była ona odległa zaledwie 120 km od stolicy kraju. Odziedziczone po zaborcach twierdze (np. Toruń, Modlin, Pułtusk czy Różan) były zbyt odległe, by móc w jakikolwiek sposób wpłynąć na przebieg ewentualnych działań zbrojnych na omawianym terenie. Toteż już w 1920 roku bez żadnych przeszkód przetoczył się przezeń - niejako z rozpędu - bolszewicki III KKaw. , zaś jego dowódca wygłosił płomienne przemówienie na rynku "wyzwolonej" Mławy. Próbujący go zatrzymać w otwartym terenie, polski 49 .pp, został zmasakrowany.

Sytuacja zmieniła się w 1939 roku. Północne Mazowsze stało się, po zarządzonej w marcu mobilizacji alarmowej, obszarem operacyjnym Armii "Modlin" (gen. bryg. Emil Przedrzymirski - Krukowicz). Z obszaru IX Dowództwa Okręgu Korpusu przybyły: 20. DP (płk Wilhelm Liszka - Lawicz) - w rejon Mławy, oraz Nowogródzka BK (gen. bryg. Władysław Anders) - w rejon Lidzbarka Welskiego. Weszły one w skład formowanej armii razem z jednostkami mobilizowanymi na miejscu: 8. DP (płk Tadeusz Wyrwa - Frugalski) i Mazowiecką BK (płk Jan Karcz).

Dowódca każdej ze sformowanych armii otrzymał przydział materiałów budowlanych, pozwalający na wykonanie pewnej ilości żelbetonowych obiektów fortyfikacyjnych wzmacniających pozycje drewniano - ziemne. Ich konstrukcja została opisana w najnowszym (1939) wydaniu Instrukcji Saperskiej. Zasadnicza pozycja obronna Armii "Modlin" przebiegała na linii Narwi i Wisły, ale oczywistym był fakt, iż wycofanie jednostek z przedpola musi zostać poprzedzone możliwie najdłuższymi działaniami opóźnianiającymi. Z tego też powodu, ilość obiektów przydzielona przez Naczelne Dowództwo została rozdzielona między pozycje wyjściowe a główną linię obrony.

19 czerwca projekt ufortyfikowania odcinka 20. DP (opracowany przez oficerów Oddziału III Operacyjnego sztabu Armii, ppłk dypl. Ignacego Wądołkowskiego i mjr dypl. Stanisława Mayera), został przesłany przez dowódcę armii do akcaptacji marsz. Edwardowi Rydzowi - Śmigłemu. 3 lipca marszałek przybył osobiście w rejon Mławy i po zapoznaniu się na miejscu z warunkami terenowymi, projekt zaaprobował.

Pozycja oparta została na kilku przeszkodach terenowych: kręgosłup obrony stanowił zalesiony, równoleżnikowy wał moreny czołowej - jednostka geomorfologiczna zwana Wzniesieniem Mławskim. Odcinek najbardziej sprzyjający obronie - i przeznaczony do ufortyfikowania - biegł od m. Turza Mała do m. Rzęgnowo. W jego części zachodniej, wzdłuż północnych stoków wzniesień, zabagnioną dolinką płynie rz. Mławka - po spiętrzeniu również mogąca zwiększyć walory obronne pozycji. W części środkowej wał przerwany jest Bagnami Niemyje, stanowiącymi obszar źródliskowy rz. Orzyc, nietrudnymi do obrony, gdyż praktycznie nieprzekraczalnymi dla jakiegokolwiek rodzaju wojsk. Bagna rozdzielały więc odcinek na dwie części: dłuższą - zachodnią, oraz krótszą - wschodnią, na które przyznano odpowiednio 68 i 25 przedstawionych w Instrukcji Saperskiej obiektów.

Jak już wspomniano, pozycję miała obsadzić 20. DP. Wybór tej właśnie jednostki mógł być nieprzypadkowy. Dywizja, według zachowanych elementów planu operacyjnego "Wschód" (wojna z ZSRR), była przewidziana dla Armii "Baranowicze"jako jednostka pierwszorzutowa. Stała ona już garnizonami na własnym obszarze operacyjnym, co więcej zaś, pozycją jej obrony była linia zmodernizowanych pierwszowojennych fortyfikacji niemieckich, budowanych w czasie stabilizacji frontu (od 1915 roku). Ponieważ aż do połowy lat trzydziestych polskiemu Sztabowi Generalnemu zagrożeniem bliższym wydawała się wojna z ZSRR niż z Niemcami, żołnierze, przeprowadzając rutynowe szkolenia na ewentualnym terenie działań przeciw Armii Czerwonej, przygotowali się (również psychicznie) do walki w fortyfikacjach. Należy tu również dodać, iż w 1939 roku była to jedyna dywizja posiadająca takie przygotowanie. Wzniesione w innych rejonach fortyfikacje (Śląsk, Sarny - Małyńsk) były bowiem obsadzone przez etatowe jednostki forteczne. Można więc przypuszczać, iż właśnie dlatego w ten newralgiczny odcinek frontu (120 km do Warszawy z zaledwie jedną przeszkodą terenową - Wisłą lub Narwią) nie skierowano żadnej dywizji z warszawskiego DOK I, ale właśnie sprowadzoną z Nowogródczyzny 20. DP.

Bezpośrednimi wykonawcami robót fortyfikacyjnych byli żołnierze dywizji, kierowani przez dowódcę 20. bsap., mjra Juliusza Levittoux. Prace rozpoczęto 14 lipca pod Mławą, a dopiero 12 sierpnia pod Rzęgnowem. Z każdego pododdziału dywizji wydzielono grupy robocze, które wznosiły obiekty. Transport materiałów budowlanych ze stacji kolejowej w Wólce znacznie usprawniły, oddane ochotniczo do dyspozycji wojska, chłopskie furmanki. Zaawansowane prace przerwał wybuch wojny. Naprzeciw nieukończonych umocnień stanęły jednostki 3. Armii (gen. Georg von Küchler). Świtem 1 września pozycję mławską zaatakował I KA (11. i 61. DP, DPanc. "Kempf"), zaś rzęgnowską - KA "Wodrig"(1. i 12. DP).

II. Charakterystyka wzniesionych obiektów

Konstrukcja obiektów wzniesionych pod Mławą i Rzęgnowem :odporność "B" (tzn. na ciągły ostrzał artylerii 105 mm i pojedyncze pociski 155 mm), zaś z pośpiechu uproszczono formę uszu i zrezygnowano z zaokrąglania naroży ścian.

W poniższej tabelce zestawiono wszystkie zidentyfikowane obiekty:

Lp.

Typ

Azymuty osi ognia ckm (stopnie)

Uszkodzenia

Uwagi

Droga krajowa nr 563 Mława - Żuromin

1

Trapez

165, 315

lewa strona

-

2

Trapez

195, 345

-

-

3

Trapez

275, 425

-

-

4

Trapez

275, 425

prawa strona

-

5

Prawy

40

strop

Napis: Kpr. / W. Olszewski / 1 IX 1939

6

lewy

280

-

Ściana czołowa i ucho tworzą kąt 180

7

Trapez

235, 25

-

-

Droga lokalna Mława - Lewiczyn

8

Trapez

235, 25

obie strony

-

9

Trapez

240, 30

-

Częściowo obsypany

10

Trapez

260, 50

-

Przyspawane barierki - magazyn LOK

11

Trapez

270, 60

-

-

12

Trapez

265, 55

-

Częściowo obsypany

13

Prawy

5

-

-

14

Trapez

265, 55

-

-

Droga krajowa nr 544 Mława - Działdowo

Linia kolejowa Warszawa - Gdańsk

15

lewy

260

-

-

16

prawy

25

-

-

17

prawy

295

-

-

18

obs.

340

-

-

19

lewy

230

-

-

20

trapez

230, 20

-

Częściowo obsypany

21

trapez

230, 20

rozsadzony

Oderwana tylna część

22

trapez

280, 70

tył

-

23

lewy

250

lewa strona

-

24

trapez

280, 70

-

-

25

trapez

285, 75

-

-

26

lewy

265

rozsadzony

Częściowo obsypany

27

trapez

280, 70

lewa strona

-

Droga lokalna Mława - Dźwierznia

28

trapez

260, 50

prawa strona

-

29

trapez

280, 70

-

-

30

prost.

265, 85

-

-

31

trapez

280, 70

-

-

32

lewy (?)

270

zniszczony

w/g relacji miejscowej ludności

33

trapez

305, 95

rozsadzony

Pomnik - mauzoleum, brak tylnej części

34

trapez

295, 85

-

-

35

trapez

300, 90

-

-

Droga krajowa nr 7 Warszawa - Gdańsk

36

trapez

300, 90

-

-

37

trapez

315, 105

-

-

38

trapez

305, 95

-

Częściowo obsypany, fundament odsłonięty

39

trapez

ok. 290, 80

rozsadzony

Częściowo obsypany, oderwany strop

40

trapez

ok. 355, 145

rozsadzony

Brak wielu części, przelotnia leży 200 m za obiektem

41

trapez

310, 100

-

-

Droga lokalna Mława - Windyki

42

lewy

310

rozsadzony

-

43

prawy

110

-

Obsypany

44

trapez

310, 100

rozsadzony

-

45

lewy

310

ucho

-

46

trapez

330, 120

lewa strona

Obsypany

47

spec1

300, 120

prawa strona

Prost. z obserwacyjną kopułą pancerną (niezainst.)

Droga lokalna Mława - Windyki

48

trapez

315, 105

-

Częściowo obsypany

49

spec2

335, 20, 65

-

Tzw. "blokhauz" - trzy strzelnice do ognia czołowego

Bagno Niemyje (granica między odcinkami "Mława" i "Rzęgnowo")

50

trapez

285, 75

-

Ogrodzony, tablica pamiątkowa

Droga lokalna Rzęgnowo - Dzierzgowo

51

prawy

100

rozsadzony

-

52

prost.

270, 90

obie strony

Pod lewą strzelnicą - krzyż ze stalowych rurek

53

trapez

330, 120

-

-

Droga krajowa nr 616 Rzęgnowo - Chorzele

54

lewy

340

lewa strona

W ścianach wnęki z listwami (nie od szalunku)

55

trapez

330, 120

-

W ścianach wnęki z listwami (nie od szalunku)

 

III. Wyniki badań terenowych

Efektem badań terenowych jest próba stworzenia pełnego opisu omawianych fortyfikacji. Pełnego, ponieważ w dotychczasowych opracowaniach autorzy nie zamieszczali wzmianek o odcinku rzęgnowskim, będącym właściwym zakończeniem wschodniego skrzydła pozycji (a znajdującym się w pasie działania 20. DP i obsadzonym przez jej żołnierzy ), jak również o fortyfikacji drewniano - ziemnej, której niemałe odcinki do dziś są doskonale czytelne w terenie, a która stanowiła przecież zasadniczy element obrony - obiekty żelbetowe były tylko jej uzupełnieniem.

Do niedawna jeszcze istniała zasadnicza przyczyna trudności w badaniach terenowych. Była to konieczność opierania się na przedwojennych mapach w skali 1:100 000 (wyd. WIG - patrz bibliografia), ponieważ aktualniejsze i dokładniejsze były dla przeciętnego poszukiwacza niedostępne. Wszystkie wcześniejsze opracowania były jednak nieocenioną pomocą i podstawą przeprowadzonych badań. Opracowania te wyszczególnione są w bibliografii.

W trakcie poszukiwań odnalezionych zostało 55 (49 + 6) obiektów żelbetowych, w większości jedno- i dwustrzelnicowych kojców fortecznych do ognia tradytorowego ckm (co stanowi odpowiednio 81% i 25% zaplanowanych prac) oraz kilka zespołów fortyfikacji drewniano - ziemnej. Poza typowymi okopami strzeleckimi i rowami dobiegowymi znalezione zostały również dwa stanowiska 37 mm armaty p-panc wz. 36 Bofors, dwa odcinki rowów p-czołg, oraz również dwie pozostałości po dużych, biernych schronach. Jak do tej pory, nie stwierdzono natomiast istnienia jakichkolwiek pozostałości po działobitniach artylerii 20. DP, mimo dość precyzyjnych danych na temat ich lokalizacji (a również mimo niemałych zapewne rozmiarów samych dzieł). Ukończone odcinki obu części pozycji mają odpowiednio 18 i 6 km.

Z połączenia zebranych informacji powstaje następujący obraz linii umocnionej Mława - Rzęgnowo:

Przy drodze krajowej nr 563 (Mława - Turza Mała) zlokalizowany jest duży punkt oporu na podłużnym masywie wzgórza 182,08 (droga biegnie jego południowym zboczem). Znajdujące się nań obiekty nr 1 - 6 łączy dobrze zachowana, wieloczłonowa sieć okopów, z wyraźnymi śladami po niszach amunicyjnych, małych drewnianych schronach biernych, itp. Uzupełnienie stanowi mocno już zatarte stanowisko armaty p-panc. Przedpolem płynie rz. Mławka - w 1939 roku była na tym odcinku spiętrzona. Warto zwrócić uwagę na obiekt nr 5 - na jego tylnej ścianie wyryty jest napis: Kpr. W. Olszewski 1 IX 1939.

Nieco dalej, nad drogą Mława - Lewiczyn wznosi się g. Chochołatka. Okopy tworzą na niej mały punkt oporu, z obiektem nr 7 jako śródszańcem.

Wzdłuż doliny rz. Mławka zlokalizowano następne 5 obiektów (nr 8 - 12). Wraz ze spiętrzoną Mławką (w miejscu obecnego Zalewu Ruda) tworzyły odcinek łącznikowy. Okopy nie zachowały się.

Jedna z głównych dróg w rejonie - droga nr 544 do Działdowa oraz linia kolejowa, będąca przed 1939 rokiem najkrótszym połączeniem między Warszawą a Wybrzeżem, była broniona przez punkt oporu, którego dwa obiekty (nr 13 i 14) znajdują się na wzgórzach w m. Mławka, zaś trzy (nr 15 - 17) na wzg. 173,9 za szosą i linią kolejową. Wagę odcinka podkreśla fakt uzupełnienia go biernym schronem obserwacyjnym (nr 18), wybudowanym na wzg. 181,62, około 800 m za główną linią obrony. Było to zapewne stanowisko dowódcy odcinka. Niestety tutaj również nie pozostał żaden ślad po okopach.

Odcinek od wzgórza 173,9 do drogi Mława - Dźwierznia to jeden z najciekawszych fragmentów pozycji. Składają się nań dwa punkty oporu zachowane w bardzo dobrym stanie. Pierwszy z nich zlokalizowany jest na Łysej Górze (182,8) oraz u jej podnóża. W jego skład wchodzą cztery obiekty żelbetowe (nr 22 - 25) oraz system umocnień drewniano - ziemnych. Wśród nich znajduje się pełne stanowisko działka p-panc, składające się z okopu - schronu dla obsługi i amunicji, rowu dobiegowego i właściwej działobitni. Drugi punkt oporu to wzgórze na południowym brzegu rz. Mławki (w 1939 roku tutaj również spiętrzonej) z trzema obiektami żelbetowymi (nr 19 - 21), kilkoma rzędami okopów i dwoma pozostałościami, najprawdopodobniej po dużych schronach drewniano - ziemnych. Na północnym skraju wzgórza świeżo wycięty las odsłonił natomiast system okopów, które, choć mocno zatarte, tworzą jedyne tego typu miejsce na całej pozycji - wszędzie indziej porasta je las. Z tego miejsca odchodzą również dwa rowy p-czołg. łączące omawiany odcinek z następnym. Warto tutaj zwrócić uwagę na znajdującą się przy drodze, ok. 200 m na wschód od obiektu nr 25 (rejon punktu wysokościowego 161,0/160,5), samotną leśną mogiłę. Niestety, znajdująca się na niej tablica została zniszczona, ale lokalizacja na linii umocnień pozwala przypuszczać, że jest to jeszcze jedna wojenna pamiątka.

Po dwóch stronach drogi Mława - Dźwierznia znajdują się cztery obiekty (nr 26 - 29) tworzące tzw. "Redutę Piekiełko". Wysunięta nieco na przedpole, stanowiła dodatkową blokadę drogi. Jak wykazały działania wojenne, była to decyzja ze wszech miar słuszna, bowiem Niemcy nie zamierzali prowadzić natarcia główną drogą Mława - Nidzica, ale właśnie drogami bocznymi, na których nie spodziewali się silnej obrony.

Kolejne trzy obiekty (nr 30 - 32) to odcinek łącznikowy z punktem oporu broniącym szosy gdańskiej. Tutaj, podobnie jak w "Piekiełku", umocnienia drewniano - ziemne nie zachowały się. Nieistniejący kojec nr 32, według zebranych informacji, stał na wzgórzu, które zostało rozkopane w celu wybrania żwiru. Podkopany, stoczył się do żwirowni i został wysadzony. Obecnie w tym miejscu znajduje się wysypisko śmieci, więc ewentualne pozostałości obiektu są praktycznie niemożliwe do odnalezienia. W zbocze wyrobiska wbita jest jednak bryła nieuzbrojonego betonu, być może pochodząca z warstwy fundamentowej. Za istnieniem obiektu przemawia również fakt, iż odległość między obiektami 31 i 33 wynosi 2 km - jest to więc granica donośności ckm, teren jest zaś pofałdowany, co jeszcze bardziej utrudnia łączność ogniową.

Szosy gdańskiej broniło 6 obiektów (nr 33 - 38), ugrupowanych w dwie linie. Nr 33 to powszechnie znane mauzoleum - pomnik, zaś na jego przedpolu, w lesie biegnie aż 6 linii okopów. Obiekt nr 38 jest obecnie jednym z najbardziej zagrożonych. Wzgórze, na którym stoi, jest sukcesywnie podkopywane przez pobliską żwirownię. Grunt osunął się już spod tylnej części fundamentu. Może on więc niebawem podzielić los nr 32.

Mocno zniszczone obiekty nr 39 i 40 to kolejny odcinek łącznikowy. Wzdłuż północnej krawędzi lasu kryjącego nr 40 biegnie jedyna zachowana linia okopu. Lokalizowany tutaj przez niektórych autorów trzeci obiekt raczej nie istniał. We wskazanym miejscu znajdują się, istotnie, bryły żelbetu, ale są to raczej efekty rozsadzania obiektu 40 lub 42 - jeżeli przelotnię pierwszego z nich siła eksplozji odrzuciła ok. 200 m do tyłu, to tak niewielkie bryły mogły być bez przeszkód odrzucone dalej. Zawadzające w czasie prac na polu, zostały z niego zebrane i zrzucone w jednym miejscu.

Następne cztery obiekty (nr 41 - 44) broniły drogi Mława - Windyki. Z całej pozycji, obiekt nr 43 ma najlepiej zachowaną obsypką kamienno - ziemną.

Obiekty nr 45 - 48 tworzą punkt oporu wokół Łysej Góry (185,35) (umocnionej również fortyfikacjami drewniano - ziemnymi), oraz m. Sławogóra Stara. Wykopany na przedpolu rów p-czołg. nie zachował się. Nr 47 to nietypowy kojec ckm, w którym miała być zainstalowana 100 mm kopuła obserwacyjna dla dowódcy odcinka, jednak do wybuchu wojny nie zainstalowano jej.

Odcinek mławski zamyka nietypowy obiekt nr 49, stojący na skraju bagna Niemyje. Przeznaczony był on do czołowego ognia 3 ckm. Jego konstrukcja to ewidentnie rozwinięcie pomysłu czeskiego (vz. 38C). Nie wiadomo, czy idea taka sprawdziła się w walce - na maleńkiej przestrzeni musiało się zmieścić 6 osób, a wraz z dowódcą - 7. W trakcie prowadzenia ognia wnętrze natychmiast wypełniało się gazami prochowymi. Według relacji, było to ciężkie do wytrzymania nawet w obiekcie, w którym dwa ckm strzelały w przeciwne strony. Żołnierze na zmianę wychodzili z obiektu, wymiotując. Co więc mogło się dziać w upalne lato 1939 roku w obiekcie, w którym 3 ckm strzelały z sąsiadujących strzelnic? Niestety, wśród relacji z walk 20. DP nie ma żadnej, której autorem byłby żołnierz z załogi tego obiektu.

Przy szosie Windyki - Sławogóra Stara, na zakręcie, pod ścianą lasu, znajduje się skromna, bratnia mogiła polskich żołnierzy poległych w czasie działań wojennych.

Oddzielona dziesięciokilometrowym odcinkiem bagien, pozycja rzęgnowska jest nieco trudniejsza do analizy. Nie zachowały się tu fortyfikacje drewniano - ziemne, zaś obiektów żelbetowych wzniesiono zaledwie sześć. Pięć z nich (nr 51 - 55) otacza wzg. 200,8 - na nim zapewne znajdowały się okopy. Nr 50 otoczony jest ogrodzeniem, zaś na przelotni posiada tablicę pamiątkową ku czci walczących tu żołnierzy 79. pp. Zniszczenia obiektu nr 52 są nie tylko skutkiem walk we wrześniu 1939 roku, ale również ćwiczebnych strzelań czołgów, ponieważ cały pobliski obszar był w czasie wojny poligonem niemieckiej broni pancernej.

Obiekty nr 54 i 55 posiadają zaś nietypowe elementy konstrukcyjne - pionowe i poziome listwy, które nie występują w innych obiektach. Być może są to resztki jakiegoś nietypowego szalunku, lub ślady po planowanych do montażu instalacjach.

IV. Podsumowania i wnioski

Badania, choć mocno zaawansowane, nie są jeszcze całkowicie ukończone. W czasie najbliższych wyjazdów planowane jest m. in. przeszukanie niektórych fragmentów terenu, w celu sprawdzenia nowych relacji dotyczących lokalizacji umocnień, jak również poszukiwania przy użyciu wykrywacza metali, mogące dać odpowiedź na pytanie, czy np. lej wśród okopów to zatarte stanowisko ckm, czy też może miejsce, w którym miejscowa ludność pozbywa się śmieci. Kontynuowane będą również próby przypisania fotografii zamieszczonych w niemieckim opracowaniu Denkschrift über die polnische Landesbefestigung, konkretnym obiektom w terenie.

Niemniej jednak, istniejący stan wiedzy pozwala na wysunięcie pewnych wniosków i postulatów.

Ogólny stan zachowania obiektów można ocenić jako średni. Przyczyniła się do tego zarówno działalność człowieka jak i upływ czasu. W obiektach żelbetowych, trudniejszych do uszkodzenia, wysadzano zebrane z pól niewypały. Obecnie zagraża im najbardziej rozkopywanie wzgórz, na których zostały zbudowane. Okopów próżno zaś dziś szukać na terenach użytkowanych rolniczo. Ponadto znaczna część obiektów znajduje się obecnie w lesie. W miejscach, gdzie las rozprzestrzenił się w sposób naturalny, fortyfikacje zachowały się dość dobrze. Sztuczne sadzenie lasu było natomiast poprzedzane starannym zaoraniem terenu, co w większości przypadków niszczyło zupełnie okopy, czyniąc niejasnym sens istnienia umocnień żelbetowych. Wszechobecny las utrudnia również ogarnięcie wzrokiem poszczególnych odcinków jako całości. Traci w ten sposób sens eksponowanie obiektu - mauzoleum (który nie daje nawet właściwego wyobrażenia o własnej konstrukcji, gdyż jest w połowie zniszczony), jeżeli w jego otoczeniu rośnie las. Osoba nie znająca zagadnienia może wytworzyć w sobie błędne przekonanie, że oto stoi sobie "bunkier" - i to jest cała słynna pozycja mławska. Bardziej spostrzegawczy dostrzegą jeszcze podobne "bunkry" przy szosie gdańskiej - a wówczas może powstać wyobrażenie przesadne, że to, co widać, to tylko malutki fragmencik ciągnącej się hen, daleko, kilkudziesięciokilometrowej linii umocnień - coś jakby Linia Maginota. Podstawowym zadaniem jest więc uświadomienie zainteresowanym realnego rozmiaru pozycji. Schematyczna mapka zamieszczona w mauzoleum jest zbyt uproszczona. Drugim problemem są okopy, które również należy zauważać przy eksponowaniu fortyfikacji.

W tym miejscu warto jeszcze raz stwierdzić, że pozycja mławska (w/g klasyfikacji zaproponowanej przez J. Bogdanowskiego w publikacji Architektura obronna w krajobrazie Polski,) jest linią umocnioną, co oznacza, że obiekty żelbetowe (dotychczas eksponowane, jako bardziej efektowne) stanowią jedynie uzupełnienie fortyfikacji drewniano - ziemnej (mniej efektownej, dotychczas nie eksponowanej w ogóle).

W istniejącej sytuacji właściwym rozwiązaniem wydaje się być utworzenie małego skansenu polskiego budownictwa wojskowego. Po rozpatrzeniu proponowanych lokalizacji, za najlepszą z nich uznano przedpole obecnego mauzoleum. Znajdują się tam dwa obiekty żelbetowe oraz sześć linii okopów strzeleckich. Podstawowym, lecz możliwym do przezwyciężenia problemem, jest konieczność usunięcia, lub znacznego przerzedzenia lasu. Na odsłoniętym terenie należy uczytelnić zatarte i uszkodzone fragmenty umocnień, uzupełnić je polowymi stanowiskami ckm, armaty p-panc, ewentualnie armaty 75 mm (według wzorów zachowanych w terenie lub podręczników fortyfikacji polowej), odtworzyć potykacze i płoty z drutu kolczastego. Obiekty żelbetowe należy zamaskować: obsypać od strony przedpola, dodać okrąg otaczających je niskich drzew (w/g archiwalnych fotografii). Na odtworzonych wewnątrz drewnianych ławach należy ustawić atrapy ckm. W postawionym na zapoluj budynku o lekkiej konstrukcji można urządzić ekspozycję mniejszych rozmiarem pamiątek, związanych z Mławskim Wrześniem (warto również uwzględnić te, związane ze stroną niemiecką - wówczas ekspozycja nie stanie się kolejną "Izbą Tradycji Oręża Polskiego", lecz Muzeum Bitwy, tym chętniej odwiedzanym przez turystów z Niemiec). Koniecznym elementem ekspozycji winna stać się mapa całej pozycji, uwzględniająca zarówno fortyfikacje żelbetowe, jak i drewniano - ziemne. Istnieć powinna również możliwość kupna informatora - przewodnika, ułatwiającego zainteresowanym zwiedzenie innych odcinków umocnień, we własnym już zakresie. Te ostatnie, powinny zostać uczytelnione w terenie, oznakowane i pozbawione zalegających zwykle wewnątrz śmieci. Pełna ich ochrona jest oczywiście niemożliwa.

Przy szosie nr 7 istnieje już zaplecze gastronomiczne i hotelowe, przewidywana jest budów stacji paliw i restauracji Mc Donald's. Potrzebna będzie również inwestycja w postaci poszerzenia szosy i budowy dodatkowych parkingów, jak również, usytuowana z odpowiednim wyprzedzeniem, reklama. Obecnie kierowca, nadjeżdżając z którejkolwiek strony, dostrzega kompleks pomnik - hotel - restauracja dosłownie w ostatniej chwili, gdy wyjeżdża z lasu na grzbiet wzgórza. Jadącemu od strony Warszawy wąska szosa o dużym natężeniu ruchu szczególnie utrudnia wytracenie szybkości i skręt na znajdujący się po lewej stronie parking.

Niezależnie od powyższego, istnieje projekt objęcia ochroną przyrodniczą Wzniesienia Mławskiego przez utworzenie parku krajobrazowego (a docelowo - narodowego). Elementem szczególnie zagrożonym są wielokrotnie wspominane morenowe wzgórza ze swoim pierwotnym drzewostanem, systematycznie niszczone przez legalne i nielegalne wyrobiska żwiru. Oba projekty, po połączeniu, mogłyby utworzyć jedyną w Polsce, a jedną z niewielu w świecie, strefę ochrony krajobrazu warownego (np. jeden ze szlaków turystycznych mógłby biec linią umocnień).

Uzupełnieniem atrakcji historycznych regionu mógłby się stać teren byłego poligonu Nowy Berlin (obecnie m. Krzywonoś), z zachowanymi do dziś olbrzymich rozmiarów strzelnicami dla broni pancernej, potężnym szkieletem konstrukcji hali warsztatowej, podziemnymi zbiornikami paliw, ruinami koszar i wartowni, itp. Dogodne połączenie miasta z terenem poligonu stanowi kolejka wąskotorowa do Przasnysza, będąca zabytkiem sama w sobie. W m. Mławka znajduje się natomiast miejsce pamięci bliskie sercom Niemców - świeżo odrestaurowany, największy w Polsce cmentarz żołnierzy niemieckich (do niedawna na jego terenie znajdowało się wysypisko śmieci, tak też jest oznaczany na mapach). Leżą na nim żołnierze polegli w obu wojnach światowych, ekshumowani ze mogił rozsianych po północno - wschodniej części kraju. Inną niemiecką pamiątką na omawianym terenie są resztki wzniesionego w czasie wojny na wzg. 182,08 (przy szosie do m. Turza Mała) obozu szkoleniowego Hitlerjugend. W lesie na południowym stoku wzgórza zachowały się charakterystyczne tarasy ziemne - wzniesiono na nich drewniane baraki. Ocalały również betonowe podmurówki latryn, podstawa masztu antenowego i głęboki szyb, prowadzący do podziemnych pomieszczeń o dziwnej dość konstrukcji i nieznanym przeznaczeniu.

Optymizmem napawa fakt, iż projekt stworzenia Muzeum Bitwy, złożony Burmistrzowi Miasta Mławy, wywołał żywe zainteresowanie i osobiste zaangażowanie. Zwolennikiem koncepcji jest również, mieszkający w Mławie prof. Ryszard Juszkiewicz, autor wielu prac z zakresu historii Północnego Mazowsza, jak również wiele innych osób, które w czasie badań terenowych pomagały (często bezinteresownie) w sprawach prozaicznych, lecz ważnych - takich jak organizacja noclegu czy transport.

Reforma administracyjna kraju utrudniła kontakt z urzędem konserwatorskim. Wedle jej założeń, dotychczasowe urzędy wojewódzkie stają się filiami terenowymi central, mających siedzibę w nowych stolicach województw. Niestety, umocnienia znajdujące się dotąd w województwie ciechanowskim, w chwili obecnej zostały rozdzielone między województwa Warmińsko - Mazurskie i Mazowieckie.

Pozostaje mieć nadzieję, że Władze Miasta i Gminy oraz Wojewódzcy Konserwatorzy Zabytków przejdą od obietnic do decyzji i czynów, w wyniku czego powstanie Muzeum oraz pierwsza w Polsce plenerowa ekspozycja dotycząca działań zbrojnych we wrześniu 1939 roku.

 

V. Bibliografia

  1. Aksamitowski Andrzej, Zalewski Wojciech, Mława 1939 (z serii: Największe bitwy XX wieku), Warszawa 1996;
  2. Biesiekierski Kazimierz, Kleczke Karol, Wyszyński Władysław, Fortyfikacja Polowa, Warszawa 1929;
  3. Bogdanowski Janusz, Architektura obronna w krajobrazie Polski, Warszawa - Kraków 1996;
  4. Denkschrift über die polnische Landesbefestigung, Berlin 1941;
  5. Instrukcja Saperska. Umocnienia Polowe, cz. 3, z. 2. Schrony żelbetowe, bmw 1939;
  6. Juszkiewicz Ryszard, Bitwa pod Mławą, Warszawa 1999;
  7. Juszkiewicz Ryszard, Działania wojenne na północnym Mazowszu 1-3 IX 1939, Warszawa 1983;
  8. Juszkiewicz Ryszard, Mławskie Mazowsze w walce 1939-1945, Warszawa 1968;
  9. Miniewicz Janusz, Technologia budowy polskich żelbetowych umocnień polowych w 1939 r. na przykładzie pozycji mławskiej, [w:] Kwartalnik Historii Nauki i Techniki, 2/1980;
  10. Mapy:

 Dziękuję koledze Szymonowi Kucharskiemu za dostarczenie materiałów dotyczących Mławy. Porównując te materiały z innymi posiadanymi w moim archiwum mogę stwierdzić jedynie, że właśnie te opracowanie jest najdokładniejsze. Autorowi udało się zlokalizować w terenie aż 55 schronów (a nie jak podają inni 49). Wiadomo mi, że na terenie Mławy powinno znajdować się 57 schronów. Brakuje jeszcze lokalizacji 2.

Tą drogą pozdrawiam Szymona