Fortyfikacje na granicy wschodniej

 

      Największy kompleks umocnień fortyfikacyjnych w II Rzeczypospolitej wznoszono na granicy wschodniej. Podejmując studia terenowe i operacyjne przygotowania do prac rozpoczęto już w 1926 roku. W roku 1928 stworzono zarys planu operacyjnego na froncie wschodnim. Zakładał on w pierwszych dniach walki podjęcie działań osłonowych na linii umocnień stałych. Tutaj na odcinku 600km. zamierzano wybudować ponad 1400 schronów bojowych. Planowano wybudować schrony dla ckm. i dział przeciwpancernych 37 mm. (później 47 mm.), tradytory artyleryjskie dla dział 75 mm, schrony z wieżami artyleryjskimi. Wiele z tych zaplanowanych schronów wybudowano.

Granica wschodnia została podzielona na odcinki fortyfikacyjne: Wilno, Lida, Baranowicze, Polesie, Wołyń, Podole. Najważniejszy był centralnie położony odcinek "Polesie" (pododcinki - "Hancewicze"-północ, "Łuniniec"- centrum, "Sarny"- południe). Na terenie bagienno - leśnym, przy złej sieci komunikacyjnej oraz słabym zaludnieniu podjęto budowę najpotężniejszych fortyfikacji stałych II Rzeczypospolitej.  Nadzór nad budowanymi umocnieniami powierzono Gen. broni Kazimierzowi Sosnkowskiemu. Fortyfikacje te wyposażone w specjalnie dla nich skonstruowane uzbrojenie, obsadzone przez jednostki forteczne zaopatrzone w zapasy amunicji i żywności miały zapewnić trwałą obronę granicy wschodniej. Jednym z ciekawszych punktów oporu jest należący do odcinka "Polesie" Rejon "Lubasza". Tutaj wybudowano schrony z podziemnymi korytarzami komunikacyjnymi.

Na obszarach w kierunku północnym i południowym od Polesia nie wytyczono jednej trwałej linii obrony, ale pozycje, które nieprzyjaciel musiał kolejno zdobywać. Fortyfikacje te przeznaczone były do obrony przejściowej, posiadały mniejszą odporność niż te z Polesia. Do ich obsady przewidywano oddziały regularne wraz z własnym polowym uzbrojeniem. Przykładem tych fortyfikacji jest należący do odcinka "Baranowicze" pododcinek "Darewo". Nadzór nad budową tych umocnień powierzono Gen. dywizji Tadeuszowi Piskorowi.